| Spis Treści ebooka | Analogowa instalacja gazowa | Wtrysk gazu | Sekwencyjny wtrysk gazu |
Paliwo: benzyna, olej napędowy, LPG itp. - ich ceny coraz częściej mówią o tym, czy bardziej opłaca się pojechać dziś samochodem czy może skorzystać z komunikacji miejskiej.
Jeszcze tydzień temu (czyli 19.03.2011) cena oleju napędowego wynosiła średnio 4,99 zł, benzyny bezołowiowej E95 - 5,03 zł, S98 - 5,19 zł, a LPG średnio 2,56 zł. (dane z: nafta.wnp.pl) Jeszcze klika lat temu cena była prawie o połowę niższa, natomiast dzisiaj przewiduje się kolejne wzrosty, ale na pewno nie spadki. Czy to się kiedyś zmieni?
Najwięcej na paliwach zarabia państwo. Otóż cena samego paliwa (obejmująca marżę producenta) oscyluje w granicach połowy całościowej ceny, którą płacimy na stacji. Pozostała część to oczywiście podatki, które miały iść na polepszenie stanu dróg, jednak w rzeczywistości uzupełniają ciągle rosnącą dziurę w budżecie naszego państwa.
Ciekawego rozkładu dokonał kiedyś serwis e-petrol.pl (ilustracja poniżej).

Nie trzeba chyba długo się przyglądać, aby mieć pewność, że za błędne decyzje finansowe rządu zapłacimy My, kierowcy. Głównym problemem jest tutaj nieuzasadniony udział akcyzy - dlaczego płacimy akcyzę prawie równą cenie benzyny? - zawsze jakieś wytłumaczenie się znajdzie...
Cena ropy niestety będzie rosła tak długo, jak długo wzrastać będzie zapotrzebowanie na ten surowiec lub nawet jeśli będzie utrzymywało się na jakimś umiarkowanym poziomie, a to z kolei przełoży się w pewnym stopniu na cenę paliw, na stacjach benzynowych. Niestety dzisiaj ropa naftowa to najczęściej wykorzystywany surowiec nieodnawialny (transport, produkcja, energetyka). Nie należy się więc spodziewać spadku popytu na ropę w najbliższym czasie, zwłaszcza w transporcie indywidualnym, który w Polsce na przestrzeni lat 1999-2009 staje się coraz bardziej popularny.

Nietrudno zauważyć trend rosnący. Należy zwrócić tutaj uwagę również na dynamiki wzrostu, które mówią o procentowym przyroście mln sztuk w stosunku do poprzedniego roku.
| 1999 | 2000 | 2001 | 2002 | 2003 | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 |
| - | 7,5% | 5,0% | 4,8% | 1,8% | 7,1% | 2,5% | 8,9% | 9,0% | 10,3% | 2,5% |
Zarówno trend rosnący liczby samochodów osobowych, jak i dynamikę wzrostu trudno powiązać ze zmianami ceny ropy naftowej w tych latach, a także z cenami samych paliw samochodowych. Uwagę warto przykuć do lat 2003-2008, gdzie zauważymy znaczne zwiększenie się ilości aut, któremu towarzyszyły równie wyraźne wzrosty ceny ropy naftowej, które widoczne są na poniższym wykresie.

W latach 1998-2008 obserwujemy drastyczny wzrost średniej ceny ropy, który zakończył się powtórzeniem sytuacji z 1980 roku, kiedy to średnia roczna cena ropy była najwyższa w historii. Teoretycznie wzrost cen ropy, a więc i paliw powinien powodować w pewnym stopniu obniżenie popytu na samochody osobowe, nie mniej jednak Polacy nadal mogli pozwolić sobie na kupno większej ilości samochodów osobowych (zapewne po to, aby nimi jeździć).
Ceny benzyny np. EuroSuper (E95) w Polsce również charakteryzowały się trendem wzrostowym. Niemniej jednak zmiany poziomu cen prezentowanych na poniższym wykresie nie były aż tak silne, jak zmiany prezentowane na wykresie 2.

Porównując dwa powyższe wykresy możemy w łatwy sposób zauważyć, że drastyczne zmiany średnich cen ropy naftowej nie przekładają się aż tak bardzo na zmiany średnich cen benzyny E95. Należy pamiętać, że liczba posiadanych aut, która reprezentuje poniekąd również popyt na paliwo do nich, zwiększa się systematycznie z roku na rok. Już na tym etapie można wywnioskować, że skoro rośnie popyt na auta to nie ma sensu obniżać cen paliw, ponieważ skoro ludzie kupują auta to będą nimi jeździć, a więc kupować paliwo też będą.
Kolejna rzecz to wydatki państwa. Szlachetny pomysł rządu, aby zarobki ze sprzedaży paliw (lub ich część) przeznaczyć na rozbudowę i ulepszanie dróg i autostrad rzadko przekłada się na naszą polską rzeczywistość. Tak naprawdę rząd bierze skąd może i wydaje na co chce. W przeciwnym wypadku mielibyśmy porządniejsze drogi. Cena paliw musi rosnąć, bo trzeba np. sfinansować nasze działania wojenne czy pomoc humanitarną dla innych krajów oraz załatać dziurę budżetową.
Czy zatem jeśli cena benzyny potanieje to należy się cieszyć? Oczywiście, ale należy brać też pod uwagę, że to przejściowe zjawisko. Pamiętam, jak jakiś czas temu na jednym z forów samochodowych, użytkownik cieszył się, że paliwo potaniało. Twierdził, że jak tak dalej pójdzie to zakładanie instalacji gazowych LPG stanie się niepotrzebne, bo więcej ludzi będzie stać na zakup normalnej benzyny. Niestety, jak się okazało to był jedynie dobry moment na założenie takiej instalacji, ponieważ im bardziej cena benzyny będzie rosła, tym bardziej inwestycja w tańsze alternatywne źródła zasilania będzie opłacalna, a co za tym idzie zwiększy się popyt na takie źródła, a więc ceny ich nabycia oraz montażu również pójdą w górę.
Cena benzyny faktycznie potanieje, ale wtedy gdy już nie będzie nam do niczego potrzebna.
Zapisz się i zdobądź ebooka:
Zacznij przyciągać pieniądze
(Joe Vitale)

Jeżeli z jakiś powodów
ebook nie przypadknie Ci do gustu, możesz
w ciągu 30 dni zażądać
całkowitego zwrotu kosztów!
- słowo wydawcy.
Tania jazda samochodem
- dowiedz się jak maksymalnie zredukować spalanie
i zaoszczędzić cenne pieniądze.
Bezpieczna jazda samochodem
- bezpieczeństwo w ruchu drogowym - zbiór cennych bezpiecznych porad, niskie składki OC.
Zapisz się i zdobądź ebooka:
Zacznij przyciągać pieniądze
(Joe Vitale)